Ballada Wilona dla swey miłey

Zwodna miłości, cierpieniem zbyt droga,

Okrutna w skutku, w słodyczy obłudna;

Miłości twardsza niźli stal złowroga,

Mogę cię nazwać, morderczyni cudna:

Serca biednego ty śmiertelny czarze,

Pycho sekretna y wszytkim iednaka;

Oczy okrutne! Czyż ludzkość nie każe

Nie dręczyć, ale wspomagać biedaka?

Lepieybych czynił, szukaiąc pomocy