Lipkie rączęta, skóry strzeżcie;

Do Montpippeau y do Ruclu238

Koleń Kaieński239 biegł ochotnie,

W iurności wielkiey y weselu:

Ano, zczezł późniey dość sromotnie...

Nie o orzechy gra to wcale,

Idzie o ciało, ba, o duszę;

Kto przegra, na nic późne żale;

Hańbę ten ścirpi y katusze!

Kto wygra, ten y tak Dydony240