Kartaskiey w łożu nie obłapi:
Bezecny chyba y szalony
Do gry się z taką stawką kwapi.
Ieszcze na chwile zbliżcie uszy:
Mówię (bydź musi prawda zatem),
Że beczkę zawżdy się wysuszy,
Przy ogniu w zimie, w chłodzie latem;
Toż piniądz ieśli macie, wszytek
Do nowey kwapi się podróży:
Komuż on idzie na pożytek?