Gdy miętkie serce mieć dla nas będziecie,

Y was Bóg radniey kiedyś się zlituie;

Widzicie nas tu, wiszące straszliwie:

Ciało, o które dbaliśmy zbyt tkliwie,

Zgniłe, nadżarte, wzrok straszy i hydzi272:

Kość zwolna w popiół y proch się przemienia;

Niech nikt z naszego nieszczęścia nie szydzi273,

Lecz proście dla nas wszytkich odpuszczenia!

Ieśli błagamy was, toć się nie godzi

Odpłacać wzgardą, mimo iż skazano