W płochey młodości lata prędkie,

Y w obyczaiu zacnym chował,

Dom miałbych y posłanie miętkie!

Ale cóż? Gnałem precz od szkoły,

Na lichey pędząc czas zabawie...

Kiedy to piszę dziś, na poły

Omal że serca wnet nie skrwawię...

XXVII

Nadtom brał wiernie, co powiada

Mędrzec, y Pismam wierzył słowu: