Podwóyna ballada w tymże samym przedmiocie
Miłuycie tedy, ile chcecie,
Weselcie się y trząście zdrowo,
Gdzie potrza y tak dopłyniecie,
Nie ma ta nad czem robić głową.
Miłości dur 108ogłupia ludzi;
Salomon109 przez nią wszedł w pogany:
Naymędrszy boday się spaskudzi...
Szczęśliw, kto nie zna, co te rany!
Orfeusz110, wdzięczny mistrz na fletni,