Zanim człek zdołał się obaczyć,

Z mąki zrobiła popiół szary;

Na żużel rzekła, że to ziarno,

Na czapkę, że to hełm błyszczący,

Y tak zwodziła mową marną,

Zwodniczem słowem rzucaiący...

LVIII

Na niebo, że to misa z cyny,

Na obłok, że cielęca skóra,

Na ranek, że to wieczór siny,