Łatwiej mi będzie, kochany Azo, przepisać go dla Ciebie niż wyjaśnić sens.

List od Déterville’a

„Te skarby są pani własnością, piękna Zilio, ponieważ znalazłem je na statku, którym pani płynęła. Kilka sprzeczek z ludźmi załogi przeszkodziło mi w swobodnym dysponowaniu nimi aż do teraz. Chciałem sam je pani dostarczyć, ale obawy, które pani przejawiła dziś rano mojej siostrze, nie zostawiają mi możliwości wyboru chwili. Nie potrafiłbym rozwiać pani obaw. Do końca życia będę przedkładał pani zadowolenie nad moje”.

Wyznam, rumieniąc się, mój kochany Azo, odczuwałam wówczas nie tyle wdzięczność dla Déterville’a, ile radość okazania mu jej.

Szybko odłożyłam na bok czarę, która bardziej przez przypadek niż z chciwości wpadła w ręce Hiszpanów. Moje serce ją rozpoznało, to ta sama, którą dotknąłeś ustami w dniu, gdy zechciałeś spróbować aca63 przygotowane przeze mnie. Wzbogacona o ten skarb bardziej niż wszystkim tym, co mi oddano, zawołałam ludzi, którzy to przynieśli, chciałam, by zanieśli to z powrotem Déterville’owi, ale Celina sprzeciwiła się mojemu zamierzeniu.

— Jaka pani niesprawiedliwa, Zilio — rzekła. — Jak to! Chce pani przekazać ogromne bogactwa memu bratu, pani, którą obraża podarunek drobiazgu? Proszę przypomnieć sobie o własnej bezstronności, jeśli chce pani natchnąć nią innych.

Te słowa mnie uderzyły. Zlękłam się, że w moim uczynku więcej było dumy i zemsty niż szlachetności. Jakże występki są bliskie cnotom! Przyznałam się do winy, poprosiłam Celinę o wybaczenie, ale zanadto bolał mnie przymus, który chciała mi narzucić, by nie szukać w nim osłody.

— Proszę mnie nie karać tak, jak na to zasługuję — powiedziałam jej nieśmiało — proszę nie gardzić kilkoma przedmiotami rzemiosła naszych nieszczęsnych krain, nie potrzebuje ich pani, moja prośba nie powinna pani urazić.

Podczas gdy mówiłam, zauważyłam, że Celina uważnie przyglądała się dwóm złotym krzewom z ptakami i owadami najprzedniejszej roboty. Pośpieszyłam wręczyć je wraz ze srebrnym koszyczkiem, który wypełniłam cudnie imitowanymi muszlami, rybami i kwiatami, co przyjęła z urzekającą dobrocią.

Wybrałam następnie kilka posążków bożków nacji zwyciężonych przez Twych przodków64 oraz mały posąg przedstawiający Dziewicę Słońca. Dodałam do tego figurki tygrysa, lwa i innych zwierząt i poprosiłam Celinę, by przesłała to wszystko Déterville’owi.