Gdy się dowiesz, że tutaj władza jest całkowicie domeną mężczyzn, nie będziesz wątpił, kochany Azo, że to oni są odpowiedzialni za cały nieład w społeczeństwie. Ci, którzy przez podłą obojętność pozwalają swym żonom ulegać zgubnym skłonnościom, choć nie najbardziej winni, są niemniej godni pogardy. Nie dość jednak zwraca się uwagę na tych, którzy ze złości lub zemsty wciągają swe żony do rozpusty poprzez swoje występne i nieprzyzwoite postępowanie.

W istocie, kochany mój Azo, jak nie miałyby się one zbuntować przeciwko niesłusznym prawom, które tolerują bezkarność mężczyzn, równie skrajną jak ich władza? Mąż, bez obawy o karę, może stosować wobec żony najbardziej odpychające zachowania. Skutkiem rozrzutności równie skrajnej, co występnej, może roztrwonić majątek nie tylko swój, swoich dzieci, ale też swej ofiary, którą niemal przymusza do życia w biedzie, skąpiąc jej środków na uczciwe wydatki. Wolno mu ukarać żonę za pozory niewielkiego wiarołomstwa, samemu oddając się bezwstydnie wszystkim zdradom podsuwanym przez libertynizm. Wreszcie, kochany mój Azo, wydaje się, że więzy małżeńskie są wzajemne jedynie w trakcie ceremonii zaślubin i że następnie tylko kobiety muszą się podporządkować.

Myślę i czuję, że przynosiłoby im zaszczyt, gdyby były zdolne zachować miłość dla swych mężów pomimo obojętności i odrazy, którymi większość z nich jest przytłoczona. Ale kto może oprzeć się pogardzie!

Pierwszym uczuciem, jakim natura nas obdarzyła, jest radość istnienia, czujemy to stopniowo coraz żywiej, w miarę jak dostrzegamy, że się nas szanuje.

Szczęściem nieuświadomionym wczesnego dzieciństwa jest miłość rodziców i życzliwość obcych. Szczęściem reszty życia jest poczucie ważności naszej istoty w zależności od tego, czy jest ono potrzebne szczęśliwości kogoś innego. To Ty, kochany mój Azo, Twoja wielka miłość, otwartość naszych serc, szczerość uczuć odkryły dla mnie sekrety natury i miłości. Przyjaźń, owa mądra i słodka więź, powinna być może spełnić nasze marzenia, ale ona bezkarnie i bez skrupułów rozdziela swe uczucie między więcej obiektów. Miłość wymagająca wyłączności jest tak wzniosła, tak zaspokaja naszą egzystencję, że sama w sobie może zadowolić naszą zachłanną, wrodzoną ambicję pierwszeństwa, która przejawia się w każdym wieku, w każdej epoce, we wszystkich stanach. Naturalna skłonność do posiadania decyduje o naszej skłonności do miłości.

Jeśli posiadanie mebla, klejnotu, ziemi jest jednym z najprzyjemniejszych odczuć, jak wielkim okaże się uczucie zapewniające nam władanie sercem, duszą istoty wolnej, niezależnej, dobrowolnie oddającej się w oczekiwaniu na radość posiadania w nas tych samych dobrodziejstw!

Jeśli więc prawdą jest, najdroższy mój Azo, że w naszych sercach dominuje pragnienie szacunku ogółu, a miłości jednostki, jak pojąć niekonsekwencję Francuzów spodziewających się, że młoda kobieta, przybita krzywdzącą obojętnością swego męża, nie spróbuje umknąć tego rodzaju zatracie, którą przedstawia się jej w różnych postaciach? Czy możesz sobie wyobrazić, że przekonuje się ją, by do niczego nie przywiązywała wagi w wieku, kiedy marzenia sięgają zawsze ponad zasługi? Czy mógłbyś zrozumieć, na jakiej podstawie wymaga się od niej, żeby praktykowała cnoty, z czego mężczyźni sami się zwalniają, odmawiając jej wiedzy i zasad koniecznych dla ich stosowania? Ale jeszcze bardziej niepojęte jest wzajemne oskarżanie się rodziców i mężów o przejawianie pogardy wobec córek i żon. Lekceważenie to przekazują z pokolenia na pokolenie, wraz z ignorancją, nieudolnością i złym wychowaniem.

O najdroższy mój Azo! Oby blichtr występków tego narodu, skądinąd tak czarującego, nie zniechęcił nas do szczerej prostoty naszych obyczajów! Nie zapominajmy nigdy — Ty o powinności bycia dla mnie wzorem, przewodnikiem i oparciem na drodze cnoty — a ja, mając Ciebie za przykład, o zobowiązaniu zachowania Twego szacunku i miłości.

List XXXV

Nasze wizyty i zmęczenie, kochany mój Azo, nie mogły zakończyć się bardziej przyjemnie. Cóż za cudowny dzień spędziłam wczoraj! Jakże nowe zobowiązania, jakie mam wobec Déterville’a i jego siostry są miłe memu sercu! Ale też jak bardzo będą mi drogie, kiedy będę mogła dzielić je z Tobą!