Déterville, szlachetny przyjacielu! Czy jestem godna, by mnie wysłuchano? Proszę, niech pan zapomni o mojej podłości i ulituje się nad nieszczęśliwą, u której szacunek dla pana silniejszy jest od miłości do niewdzięcznika.
List XXXIX
Do Kawalera Déterville’a na Malcie
Uskarża się pan na mnie, zapewne nie wie pan, z jakiego stanu wyciągnęły mnie niedawno okrutne starania Celiny. Jak miałam do pana pisać? Byłam niezdolna do myślenia. Gdyby zostało mi jakieś uczucie, na pewno byłoby nim zaufanie do pana, ale otoczona cieniami śmierci, z krwią zastygłą w żyłach, długo nie wiedziałam, czy żyję, zapomniałam nawet o moim nieszczęściu. Ach, nieba! Czemuż przywołując mnie do życia, przywrócono to zgubne wspomnienie!
Odjechał! Nie zobaczę go więcej! Ucieka ode mnie, nie kocha mnie już, powiedział mi to. Wszystko dla mnie skończone. Bierze sobie za małżonkę inną kobietę, opuszcza mnie, honor go do tego zmusza. Ach, okrutny Azo, skoro ów urojony honor Europy ma dla Ciebie taki urok, czemu nie naśladujesz także związanego z nim kunsztu?
Szczęśliwe Francuzki, zdradzają was, ale długo cieszycie się zaślepieniem, które teraz byłoby dla mnie wielkim dobrem. Udawanie przygotowuje was do śmiertelnego ciosu, który mnie zabija. Zgubna szczerości mojego narodu, możesz zatem przestać być cnotą? Odwago, niezłomności, czy jesteście występkiem, kiedy wymaga tego sposobność?
Widziałeś mnie u swych stóp, okrutny Azo, widziałeś je zlane moimi łzami i Twoja ucieczka... Straszna chwilo! Czemu wspomnienie to nie pozbawia mnie życia?
Gdybym nie osłabła z bólu, Aza nie zwyciężyłby mojego niedomagania... Nie odszedłby sam. Podążyłabym za Tobą, niewdzięczniku, widziałabym Ciebie, umarłabym przynajmniej na Twych oczach.
Drogi Déterville, co za fatalna niemoc oddaliła pana ode mnie? Pomógłby mi pan. Rozsądek, którego nie mogłam zachować z powodu zamętu rozpaczy, zostałby mi przywrócony dzięki pana mądremu darowi przekonywania. Być może Aza byłby tu jeszcze. Ale przybył już do Hiszpanii, jest u szczytu swych marzeń... Płonne żale! Daremna rozpacz!... Zabij mnie, boleści.
Proszę nie usuwać przeszkód zatrzymujących pana na Malcie, żeby tutaj wrócić. Co miałby pan tu robić? Proszę chronić się przed nieszczęsną, która nie odczuwa już okazywanych jej dobrodziejstw, która z tego powodu cierpi, która pragnie jedynie śmierci.