401.
O czuciu się silniejszym — lub wyrażając się inaczej: o radości — która zawsze każe przypuszczać porównanie (niekoniecznie z innymi, lecz z sobą podczas wzrostu i kiedy się nawet nie wie, do jakiego stopnia porównywa się):
Wzmocnienie sztuczne: czy to za pomocą chemikaliów pobudzających, czy też przez błędy podniecające („wyobrażenia obłędne”):
np. poczucie pewności, jakie posiada chrześcijanin; czuje się silnym dzięki temu, że może ufać, że może być cierpliwym i zrezygnowanym: to sztuczne wzmocnienie zawdzięcza obłędowi, iż znajduje się pod opieką boską;
np. poczucie wyższości: kiedy np. kalifowi marokańskiemu pokazują tylko taką kulę ziemską, na której trzy jego państwa zjednoczone zajmują cztery piąte powierzchni;
np. poczucie, że się jest jedynym: kiedy Europejczyk wyobraża sobie, że historia kultury dokonywa się w Europie i kiedy sam sobie wydaje się rodzajem skróconego procesu wszechświatowego; lub kiedy chrześcijanin całemu istnieniu każe się obracać koło „zbawienia człowieka”.
Ważna220 to, gdzie ucisk, niewolę odczuwa się: zależnie od tego wytwarza się inne poczucie wzmocnienia. Filozof np. pośród najchłodniejszej, najgórniejszej gimnastyki abstrakcyjnej czuje się jak ryba w wodzie: podczas kiedy barwy i dźwięki oprymują221 go; nie mówiąc już zgoła o niejasnych pożądaniach — o tym, co inni nazywają „ideałem”.
402.
Próba zrozumienia z mojej strony, co jest absolutnie rozumnego w sądach i ocenach społecznych: naturalnie niezależnie od woli wyprowadzenia stąd rezultatów etycznych.
stopień fałszu psychologicznego i nieprzenikliwości, potrzebnych do uświęcenia afektów istotnych, do utrzymania i spotęgowania mocy (ażeby sobie wytworzyć względem nich czyste sumienie).