51.
Umieć być małym. — Trzeba być tak blisko kwiatów, traw i motyli, jak dziecko, które sięga nie o wiele wyżej, niż one. My starsi natomiast wyrośliśmy nad nie i musimy się do nich zniżać; sądzę, że trawy nienawidzą nas, kiedy wyznajemy dla nich swą miłość. — Kto we wszystkich rzeczach dobrych chce uczestniczyć, musi także w pewnych chwilach umieć być małym.
52.
Treść sumienia. — Treść naszego sumienia stanowi wszystko, czego regularnie i bez przyczyny żądały od nas w latach dzieciństwa osoby, które szanowaliśmy lub których się obawialiśmy. Sumienie więc budzi owo uczucie musu („to zrobić muszę, tego zaniechać”), które nie pyta: dlaczego muszę? — We wszystkich wypadkach, w których rzecz robi się z „ponieważ” i „dlaczego”, postępuje człowiek bez sumienia; przeto jednak jeszcze nie wbrew niemu. — Wiara w powagi jest źródłem sumienia: nie jest więc ono głosem Boga w piersi człowieka, lecz głosem kilku ludzi w człowieku.
53.
Pokonanie namiętności. Człowiek, który pokonał swe namiętności, wszedł w posiadanie najurodzajniejszej gleby: jak kolonista, który stał się panem lasów i bagien. Siew dobrych dzieł duchowych na gruncie pokonanych namiętności jest wtedy najpilniejszym i najbliższym zadaniem. Samo pokonanie jest tylko środkiem, nie zaś celem; jeśli się na nie patrzy inaczej, szybko wschodzą wszelkiego rodzaju zielska i diabelstwa na opróżnionym tłustym gruncie, i rychło rozrastają się bujniej i szaleniej, niż kiedykolwiek.