Klasyczni i romantyczni. — Zarówno klasycznie jak romantycznie nastrojone duchy — jak te dwa rodzaje zawsze istnieją — noszą się z wizją przyszłości: lecz pierwsi czerpią ją z siły swojej epoki, drudzy z jej słabości.


218.

Maszyna jako nauczycielka. — Sama przez się uczy maszyna przenikania się wzajemnego tłumów ludzkich, przy czynnościach, w których każdy spełnia tylko jedną część: daje ona wzór organizacji partyjnej i prowadzenia wojny. Natomiast nie uczy samowładztwa indywidualnego: z wielkiej liczby czyni jedną maszynę, i z każdej jednostki narzędzie do jednego celu. Wpływ jej najogólniejszy jest, iż uczy korzyści centralizacji.


219.

Nieosiadli — Chętnie się mieszka w małym miasteczku; lecz kiedy niekiedy właśnie z jego powodu ciągnie nas do przyrody najsamotniejszej, najbardziej ukrytej: wtedy mianowicie, kiedy owo miasteczko stało się dla nas zbyt przejrzystym. W końcu, żeby znowu wypocząć po tej naturze, udajemy się do wielkiego miasta. Kilka łyków z niego i odgadujemy, co znajduje się na spodzie jego kielicha — ruch kołowy, z małym miasteczkiem na początku, zaczyna się na nowo. — Tak żyją ludzie nowocześni: którzy we wszystkim są zbyt gruntowni, żeby być osiadłymi podobnie jak ludzie innych czasów.


220.

Reakcja przeciw cywilizacji maszynowej. — Maszyna, będąca wynalazkiem najwyższej siły myślowej, w osobach, które ją obsługują, zaprząta niemal wyłącznie siły niższe i bezmyślne. W ogóle wytwarza przy tym niepomierną ilość siły, która inaczej byłaby uśpiona, to prawda; lecz nie daje bodźca do wspinania się wyżej, do doskonalenia, do artyzmu. Robi czynnym i jednostajnym — to jednak w ciągu czasu dłuższego wytwarza reakcję, rozpaczliwe nudy dla duszy, która się uczy pragnąć pełnej zmian bezczynności.