231.

Najniebezpieczniejsza emigracja. — W Rosji istnieje emigracja inteligencji: przechodzi ona granicę, żeby czytywać i pisywać dobre książki. W ten sposób jednak przyczynia się do tego, że ojczyzna, opuszczona przez ducha, staje się coraz dalej sięgającą paszczą Azji, która by chciała pożreć maleńką Europę.


232.

Szał państwowy. — Kiedy nastąpił koniec królestwa u Greków, miłość niemal religijna dla króla przeszła na państwo. I ponieważ pojęcie znosi więcej miłości niż osoba i przede wszystkim, że nie tak często miłującemu kołki na głowie ciosa, jak to czynią ludzie kochani (— albowiem im bardziej czują się kochani, tym bezwzględniejszymi stają się najczęściej, aż w końcu przestają być godni miłości i zerwanie następuje rzeczywiście), toteż uwielbienie dla grodu i państwa było większe niż kiedykolwiek uwielbienie dla panujących. Grecy są ofiarami szału państwowego w historii starożytnej — w nowszej są nimi inne narody.


233.

Przeciw nieoszczędzaniu oczu. — Czy też w oświeconych klasach angielskich, które czytują „Times’a”, nie można by było wykazać, że siła wzroku maleje co każde dziesięć lat?