213.

Przeciw pielęgnowaniu muzyki. — Artystyczne wykształcenie oka od dzieciństwa za pomocą rysunku i malowania, przez szkicowanie krajobrazów, osób i zjawisk, przynosi ze sobą ubocznie jako nieocenioną korzyść życiową to, iż czyni oko w obserwowaniu ludzi i położeń ostrym, spokojnym i wytrzymałym. Podobna korzyść uboczna nie wypływa z pielęgnowania ucha: przeto, mówiąc ogólnie, szkoły ludowe uczynią dobrze, jeśli sztuce oka dadzą pierwszeństwo nad sztuką ucha.


214.

Odkrywcy trywialności. — Duchy subtelne, które od niczego nie są tak dalekie, jak od trywialności, odkrywają ją po długim krążeniu ścieżkami górskimi i odczuwają ku zdziwieniu duchów niesubtelnych wielką przyjemność.


215.

Moralność uczonych. — Prawidłowy i szybki postęp nauk wtedy tylko jest możliwy, kiedy jednostka nie jest zmuszona do zbyt podejrzliwego sprawdzania każdego rachunku i twierdzenia innych, na polach, które są dla niej obce: do tego jednak potrzebny jest warunek, żeby każdy na swoim własnym polu miał współzawodników nadzwyczaj podejrzliwych i pilnie patrzących na jego palce. Z tego sąsiedztwa „nie zanadto wielkiej podejrzliwości” i „nadzwyczajnej podejrzliwości” wyrasta sprawiedliwość w rzeczypospolitej uczonych.