246.

Mędrzec udający szaleńca. — Względy ludzkości popychają nieraz mędrca, iż okazuje się podnieconym, rozgniewanym, uradowanym, żeby nie urazić swego otoczenia chłodem i rozwagą swej prawdziwej istoty.


247.

Zmuszać się do uwagi. — Skoro spostrzegamy, że ktoś w towarzystwie lub rozmowie z nami musi nakładać sobie pęta uwagi, posiadamy zupełnie wystarczający dowód, że nas nie lubi lub przestał lubić.


248.

Droga do cnoty chrześcijańskiej. — Nauczyć się czegoś od swych wrogów jest najlepszą drogą do tego, żeby ich polubić: albowiem to usposabia nas do wdzięczności dla nich.


249.