Przed tobą, oko szydercze, co z ciemni ku mnie wyzierasz: — leżę oto,

Wyginaj, wij mną, udręczony

Wszystkimi męki wiecznymi,

Rażony

Przez ciebie, przeokrutny łowco,

O, Ty nieznany — Boże!

Ugódź głębiej,

Ugódź jeszcze raz!

Zakłuj, skrusz to serce!

Na co te męczarnie