Tępozębnych strzał?

Więc znowu spozierasz,

Człowieczą udręką niesyty,

Urągliwym, boskim gromu okiem?

Więc zabić nie chcesz,

Tylko męczyć, męczyć?

Po co — te katusze,

Urągliwy, nieznany ty Boże? —

Ha, ha! Więc skradasz się?

O północy tej głębokiej