Czego chcesz, zawalidrogo, ode mnie?

Gromem osłonięty! O nieznany! Mów,

Czego chcesz, nieznany — Boże?

Co? Okupu?

Jakiego chcesz okupu?

Żądaj wiele — tak radzi duma moja!

I krótko mów — radzi wtóra moja duma!

Ha! ha!

Mnie — chcesz więc? Mnie?

Mnie — całego?...