Macież wy odwagę, o bracia moi? Zali jesteście krzepcy sercem? Nie odwagę przed świadkami, lecz odwagę pustelnika i orła, któremu żaden Bóg już się nie przygląda?
Dusze zimne, muły, ślepce i opoje krzepkimi sercem dla nas nie są. Serce posiada, kto trwogę zna, lecz ją zmaga; kto przepaść widzi, lecz widzi ją z dumą.
Kto w przepaść spoziera, lecz orłowymi oczy, — kto orła szponami przepaści się chwyta: ten posiada odwagę. — —
5.
„Człowiek jest zły” — mówili mi ku pociesze wszyscy najmędrsi. Och, gdybyż to dziś prawdą jeszcze było! Gdyż zło jest w człowieku największą siłą!
„Człowiek stać się musi lepszy i gorszy” — tak oto ja pouczam. Najgorsze jest w nadczłowieku niezbędne do najlepszego.
Dobre to snadź było dla onego kaznodziei małych ludzi, iż cierpiał on i dźwigał społem grzech człowieczy. Ja zaś doznaję wielkiego grzechu jako największej pociechy. —
Nie powiada się tego wszakże dla długich uszu! Nie każde słowo też każdej gębie przystoi. Subtelne to i dalekie rzeczy: niech owiec racice po nie nie sięgają!
6.
Mniemacie wy może, ludzie wyżsi, żem na to jest, by poprawiać, coście licho zdziałali?