I ziemie fałszywe.

Ciągle się snujący, zawsze tułający,

To szaleniec tylko! To tylko poeta!

Więc to — prawdy oblubieniec?

Nie cichy, nie drętwy, nie gładki, nie zimny

I nie sposągowiały

Jako posąg Boga,

Przed chromami305 nie stawiany

Jako warta Boża:

Nie! Tyś mi wrogi prawdy tym posągom,