Szczęśliwość błazna i poety! — —

Gdy dzienny już przygasa blask,

Gdy zielony sierp księżyca

Pośród nieba już purpury

Zawistnie pomyka:

— wrogi dniowi,

W każdym kroku skrycie

Girlandy róż wiszących

Sierpem zetnie, aż padną

I blade w nocy runą głębie: —