Do tworzenia poetyckiego nie można się przygotowywać, tak samo jak do snów.
Na scenie świata popisują się tylko siła i chytrość; etyka występuje tylko w epokach największych przeobrażeń i zaraz po zwycięstwie wypacza się, na przykład chrześcijaństwo. To jest dowodem, że postęp jest tylko rzeczą jednostek.
Człowiek może być pobłażliwszy dla drugich, nie dla siebie. Bo względem nich ma obowiązek wyrozumiałości, względem siebie nie.
„Tu jest bagno”. „Ale ziemia jest przecież piękną planetą!” Jak często się tak dysputuje!...
Młodość jest wolniejsza od zazdrości niż starość. Dlaczego? Bo nie wie, jak ciężko zdobywa się dobra na ziemi.
Największa część ludzi miewa złudzenia co do siebie samych i co do drugich ludzi, ponieważ uważa rozum za siłę twórczą i kierowniczą, podczas gdy jest on tylko siłą zachowującą i korygującą.
I przy rozważaniu religii trzeba się cofnąć do podstaw. Podstawy są wieczne, lecz występują w formach przejściowych, i jak wszędzie, tak i tu tkwi przekleństwo tragiczne w tym, że owe formy chcą się za długo utrzymać. A konanie zawsze dolicza się do życia.
Gdyby Fidiaszowi postawiono zadanie, aby po dziele najpiękniejszym wynalazł najniedorzeczniejsze, wymyśliłby nasz frak.
Prawdziwe spojrzenie artysty na świat nie jest myślą, lecz matką myśli.
Każda ukochana staje się kiedyś gospodynią domu, każda purpura płaszczem, każda korona kapeluszem.