1857

Nie skarż się zbytnio na mały ból; los może go uleczyć przez jeszcze większy!

Są ludzie, którzy całkiem spokojnie skaczą z wieży w przepaść, w oczekiwaniu, że im podczas spadania skrzydła wyrosną.

Niektórzy ludzie są dziś socjalistami i rewolucjonistami, a jutro radcami administracji. Są to uosobienia wędrówki dusz.

Szczególnym zjawiskiem w świecie etycznym jest, że gdy z jakimś człowiekiem można jeszcze od biedy obcować, nie można już obcować z jego przyjaciółmi. Ich właściwości odpychające nas muszą naturalnie istnieć i w nim także, gdyż są właśnie łącznikiem pomiędzy nimi, ale nie występują jeszcze tak jaskrawo, by nas do niego zrazić.

Szczytność [das Sublime] jest w sztuce tym, — czym robienie konsekwencji w nauce. Paraliżuje i niszczy, zamiast potęgować i stopniować. To wpada mi na myśl, gdy czytam teraz utwór, w którym najprzód kochanek widzi w oczach uwielbianej słońce, księżyc i gwiazdy, po czym następuje formalna zamiana dusz, aż w końcu w kochankach obejmują się nie dwoje ludzi, lecz niebo i ziemia.

Wielu ludzi znajduje w każdej zupie włos — lecz jest to włos z ich własnej głowy, którą za długo trzęśli, siedząc przed zupą.

Tragedię wynalazło złe sumienie człowieka.

Lepiej płukać muł i zbierać piasek złoty niż mozolnie wynajdywać kamień mądrości, aby potem za jego pomocą muł przemieniać w złoto.

1858