Podczas życia można się obawiać śmierci, tylko nie w pobliżu śmierci.

Dwie ręce mogą się ująć, lecz nie mogą zrosnąć się z sobą. Tak samo dwie indywidualności.

Życie nigdy nie jest czymś, jest tylko sposobnością do czegoś.

Stawia się człowiekowi obowiązek, by przebaczał; zapytałbym, w jakiej mierze ma on do tego prawo. Prawdziwa, głęboka krzywda krzywdzi jednostkę nie tylko jako osobę, lecz zarazem jako reprezentanta idei człowieczeństwa, a tej idei nie wolno dać naruszyć.

Nauka Kościoła katolickiego, że cnoty świętych stanowią skarbnicę łask, z których pożytki ciągną wierni, jest konsekwencją pojęcia własności zastosowaną do spraw duchowych.

1840

Pierwszego stycznia, dwunasta w nocy. Nowe dziesięciolecie, jesteś mi pełne rozstrzygnięć; co mi przynosisz? sławę czy grób?

Kto się pierwszy śmierci nie ulęknie, w nią nie uwierzy, nie umrze. Nasza wiara, nasza obawa i nasza nadzieja wiążą nas z rzeczami niewidzialnymi.

Wielcy ludzie będą zawsze uchodzili za egoistów. Ich „ja” pochłania wszystkie inne indywidualności w pobliżu, a one uważają ten naturalny i nieuchronny wynik ustosunkowania sił za umyślny zamach.

Dla każdego grzechu przypada w ciągu całej wieczności tylko jeden moment pokuty: to jest ten, w którym jesteśmy jeszcze w używaniu grzechu. Gdy ten moment przeminie, oczyszczenie jest już niemożliwe, jesteśmy trędowatymi na zawsze. Wielu mniema, że nienawidzi grzech, gdy nienawidzą ów trąd grzechu.