Społeczeństwo ludzkie jako całość jest zupełnie w tym samym stopniu złe, jak najgorsza jego jednostka. Jego prawa i urządzenia są tym, czym mord i rabunek dla jednostki.

Jest kwestią, czy istniejemy osobiście.

Przy powstawaniu dzieła poetyckiego może rozum wiele odrzucać, ale nigdy nie powinien nic dodawać.

Życie bardzo wielu ludzi jest uciekaniem z siebie samych.

Któż zdoła przedstawić cudowny proces rozrodczy i samoodżywczy ducha! Myśl budzi się, na jej spotkanie wybiega słowo i zamyka ją w sobie, oboje są dla siebie wzajemnie warunkiem i granicą. Myśl jest świeżym życiem jednostki, słowo esencją życia zbiorowości, najdelikatniejszy aromat obojga ulatnia się przy ich zetknięciu, opada na ducha i służy mu za strawę.

Życie w czystej, niezmąconej postaci nie może być tematem dla twórczości artystycznej, bo nie da się uchwycić; tylko życie wprawione w ruch.

W zmierzchający, wonny świat uczuć natchnionego poety wpada księżycowy promień świadomości, a co oświeci, staje się kształtem.

Miłość i przyjaźń są u przeważnej liczby ludzi napełnianiem własnej próżni cudzą treścią.

Odkupiony jest błąd, gdy otwiera nowe, dotychczas niedostępne koło obowiązków. Dziewczyna, która staje się matką.

Pojęcia ludzi o rzeczach są najczęściej tylko ich sądami o rzeczach.