SAMAJA

Twój brat nie żyje: ukamienowany.

Słowo go twoje zabiło, nie ręka:

Za jego miłość to twoja podzięka.

Razem spędziłem z nim wiek młodociany,

To był przyjaciel mój drogi, jedyny;

Chciałem go bronić: tych było zbyt wielu,

Co na twe słowo wściekli się, Danielu!

Nie poradziłem: on umarł bez winy.

„Niech brat od ciebie opiekę otrzyma!”