Kaina ramię nie dotknie niczyje,

Wyrzekł Pan. — Ja zaś w sobie ten głos Pana

Słyszę dziś. Kain sam siebie zabije!

Jeśli ten człowiek dożyje do rana,

Grzech swój udźwignie przez dzień i noc całą,

Niechby się według jego głosu stało;

Schnijcie powoli, lub czekajcie, aże

Dla wyzwolenia was cud Pan pokaże.

Lecz jeśli umrze, o! to moja rada,

Abyście idąc za głosem Assada,