Otwarli bramy. Jeśli was tak gniecie
Grzechowy ciężar, że tuszyć48 nie śmiecie,
By cud się zjawił dla was za bramami,
I was wybawił — wyrżnijcie się sami.
Ogłoście święto mordu; niech druh druha,
Syn ojca, matki, brat brata usłucha,
W dowód miłości nóż wbije mu w serce,
I niech się wzajem wytępią morderce!
Niemego biorę do domu.
do Daniela