Gdybym ja tobą była dzień, godzinę
Taki bym tryumf odniosła... bez miecza,
Jakiego nigdy miecz nie doznał jeszcze.
Ich w mieście śmierci przeszywają dreszcze:
Ja bym krzyknęła: „Wy mnie złorzeczycie?
Otóż, za karę, daruję wam życie.
Przez się ja samych na was mszczę, zuchwali!
Daję wam wolność, byście mi wciąż daléj
Niewolnikami byli całkowicie!”