A gdy gorąca modlitwa mej duszy

Ciebie wyzywa, roztrąca i kruszy,

Słyszę z radością, że głos Boga wzlata;

Ale modlitwy Pan mojej nie słucha,

Śmierć on dla moich szepcze mi do ucha,

I w duszę moją składa urząd kata.

Drżę z przerażenia, lecz słucham. Z pośpiechem

Wychodzę z miasta stoczonego grzechem,

Proch z nóg otrząsam, do ciebie przychodzę

Podżegać, abyś tych wytępił srodze,