Czyjaż się dusza tak czystą czuć może,
By jej wyroki nie dotknęły Boże?
Z rozkazu Boga, w czystości sukience,
Przyszłam do ciebie ze skruchą i żalem.
Ja cię wprowadzić mam do Jeruzalem,
Ja mam mój naród oddać w twoje ręce,
Jak trzodę, która straciła pasterza.
Taki to wyrok raz w noc Bóg mi zwierza,
Gdym Go z rozpaczą szukała po niebie,
Prosząc, by zniszczył wszystkich twych i ciebie.