Nie są strzeżone tu kroki niewieście.
porozumiewa się z Porucznikami
MIRZA
która ze zgrozą przypatrywała się Judycie, i od dawna miną wyrażała swe oburzenie — do Judyty:
Do tegoż przyszło, że lud swój, przeklęta,
Zdradliwie wrogom śmiesz oddawać w pęta.
JUDYTA
Mów głośniej. To wyglądać będzie szczerzéj,
Skoro mym słowom sługa stara wierzy.