Weźcież i wsadźcie tam tego wietrznika80

I sztuk wyuczcie jego poprzednika.

Ten człek rzadkością jest w swoim rodzaju,

Godnym oględzin będzie w naszym kraju.

Bo on jedyny pochwalić się może.

Iż rękę podnieść śmiał na moją głowę,

A jednak obie unosi stąd zdrowe.

Precz! Ja go muszę pokazać na dworze.

Straże uprowadzają Efraima

SCENA 4