Weźcież i wsadźcie tam tego wietrznika80
I sztuk wyuczcie jego poprzednika.
Ten człek rzadkością jest w swoim rodzaju,
Godnym oględzin będzie w naszym kraju.
Bo on jedyny pochwalić się może.
Iż rękę podnieść śmiał na moją głowę,
A jednak obie unosi stąd zdrowe.
Precz! Ja go muszę pokazać na dworze.
Straże uprowadzają Efraima