Może on jeszcze, za miłą zabawę,

Tę głowę moją rzuci psom na strawę;

Może ja, jego spełniając zamiary,

Raz jeszcze zwiedzę indyjskie obszary.

Wtedy — och! wtedy... Ja wiem, że stanowię

Miarę ludzkości całej, że na głowie

Choć mi przekleństwa tłumów zaciężyły,

Mnie nie roztrącą wiekuiste siły.

Przejdą przede mną zmienne pokolenia:

Ja, niewzruszony, sam mocą ramienia