JUDYTA

Muszę tak mniemać, Mirzo; gdyby nie to,

Byłabym sama straszliwą kobietą.

Wszak lat czternaście miałam, gdy mnie żoną

Do Manassesa domu prowadzono.

Towarzyszyłaś mi z ojcem do proga,

To wiesz, jak ciężką była moja droga,

Jak straszną dla mnie była ta godzina!

Dusiło w piersiach, pot spływał obficie.

Raz się zdawało, że zamiera życie.