„W grób tajemnicy z sobą nie poniesie!”
Więc na odwagę zdobyłam się raz.
Schylona nad nim, mówię: „Manassesie,
Co w tę noc ślubną weszło między nas?”
Podniósł powiekę przez śmierć ociężałą,
Raz jeszcze na mnie zwrócił wzrok rozumny...
Drgnęłam: bo w górę tak unosił ciało
Jakby umarły iście wstawał z trumny.
„Tak, rzekł, ja teraz powiedzieć ci muszę;
Oto...” Nie skończył i wyzionął duszę,