Rzec o tym. I dojrzeli go jeszcze, jak spoglądał zwycięsko,

Przyjaciele, przy końcu, gdy był najbardziej radosny.

Lecz, ożałobieni10, zasmucali się nad nim, gdy oto

Wieczór już zapadł, zdumieni,

Gdyż w duszach postanowili to, co wielkie, mężowie,

A przecie miłowali pod słońcem

Życie i opuścić nie chcieli

Oblicza Pana

Oraz ojczyzny. Wszczepione

Było to w nich, jak płomień w żelazo, a u boku ich