Ucznia, a ten baczny mąż

Pilnie oglądał oblicze Boga,

Kiedy u tajemnicy szczepu winnego

Wespół siedzieli porą wieczerzy,

I, w wielkiej swej duszy przeczuwający zgon,

Wypowiedział to Pan i ostatnia miłość; nigdy bowiem podówczas

Dość wypowiedzieć nie zdołał o słów dobroci

I rozweselać nimi, gdy widział przed sobą

Zagniewanie świata.

Gdyż wszystko jest dobre. Po czym zmarł. Wiele by trzeba