Że miłość kiedyś, jako słońce latem,

Szczęścia twojego owoc z nich wywije?

Bo serce zimne, nieczułe za młodu

Lub znaczy ciężką pomyłkę natury,

Lub wbrew jej woli popełnia grzech, który

Zwarzy je samo tchem własnego chłodu.

RAJMUND

Krzywdzisz ją, ojcze! Miłość twej Joanny

Nie jest to owoc powszedniego drzewa.

Szybko, jak rozkwitł, przemija kwiat ranny,