do radców

Król się was wypiera...

Lecz ja, w tej ojca mojego dziedzinie,

Idę się z wami zagrzebać w ruinie.

Chce odchodzić, Agnieszka go zatrzymuje.

AGNIESZKA

do króla

O, nie dopuszczaj, aby odszedł w gniewie!

Zbyt ostry w słowach, prawda! Lecz któż nie wie,

Jakim jest w sercu, jak w każdej potrzebie