Co mimowolną cześć i trwogę budzi,

I mimowolna myśl o wyższych duchach

Łączy ją z niemi i wznosi nad ludzi.

TEOBALD

I to jest właśnie, co mię trwoży o nią.

Obca śród swoich; smutna, gdzie się śmieją;

Posępne lasy, odludne ustronie,

To jej zabawa. Nim kury zapieją,

Zrywa się z łoża i w strasznej godzinie,

Gdy każdy człowiek rad szuka człowieka,