Widać obóz angielski w płomieniach — głos trąb, ucieczka i pogoń — po chwili wchodzi Montgomery.

MONTGOMERY

sam

Gdzież się udam, nieszczęsny? Jak ujdę pogoni?

Tu wódz zapamiętały z krwawym mieczem w dłoni

Grozi swoim i gwałtem zwraca na miecz wroga,

Tam ona! Niepożyta40, jak mór i pożoga,

Szerzy śmierć! O, ja nędzny! O, na cóż mi było

Iść za burzliwe morze! Serce mię łudziło

Nadzieją łatwej sławy na francuskiej wojnie.