Wikłają się i mdleją, wzrok mój w jej widoku

Utkwił zaczarowany! O, straszne katusze:

Bać się śmierci i wiedzieć, że ją ponieść muszę!

Joanna postępuje nieco ku niemu i zatrzymuje się

Zbliża się! Precz ode mnie, nieszczęśliwa broni!

Miecz mój jej nie pożyje, tarcz mię nie zasłoni;

Moc piekieł walczy przez nią! Lecz przecież ma duszę,

Jest niewiastą: w jej sercu może litość wzruszę.

Podczas gdy chce iść na jej spotkanie, Joanna szybko zbliża się ku niemu.

SCENA VII