Wikłają się i mdleją, wzrok mój w jej widoku
Utkwił zaczarowany! O, straszne katusze:
Bać się śmierci i wiedzieć, że ją ponieść muszę!
Joanna postępuje nieco ku niemu i zatrzymuje się
Zbliża się! Precz ode mnie, nieszczęśliwa broni!
Miecz mój jej nie pożyje, tarcz mię nie zasłoni;
Moc piekieł walczy przez nią! Lecz przecież ma duszę,
Jest niewiastą: w jej sercu może litość wzruszę.
Podczas gdy chce iść na jej spotkanie, Joanna szybko zbliża się ku niemu.