Patrz! Bertrand wraca! Cóż to? Z hełmem w dłoni?
BERTRAND
Dziwno wam, widzę, że wracam tak zbrojny.
TEOBALD
Skąd masz ten szyszak? W spokojnej ustroni
Znakiem złej wróżby zda się godło wojny.
Joanna, która dotąd milcząco i obojętnie stała na stronie, zbliża się i słucha z uwagą.
BERTRAND
Słuchajcie! Jest w tem jakby trochę cudu.
Byłem w Vaucouleurs. W mieście, na ulicy,