SCENA VIII
JOANNA
sama
Stało się! Przeznaczenie, nie jam go zabiła!
oddala się od niego i stoi w zamyśleniu
Duchu, jakżeś ty straszny! Jak twa dziwna siła
Potężnie działa we mnie! W dłoni mej tyś męstwo,
W sumieniu tyś powinność, w sercu okrucieństwo!
Dusza płacze z litości, dłoń drży, jakby miała
Burzyć ołtarz w świątyni, gdy ze krwi i z ciała