Lecz biada nędznikowi, co drży i rozpacza!
MONTGOMERY
wstając
Ha, gdyś i ty śmiertelna, gdy cię dłoń człowiecza
Dosiąc może, obaczym, czy dla mego miecza
Bóg nie przeznaczył chwały posłać cię do piekła!
Ja teraz pragnę boju! Ja, furyjo wściekła!
Ja! I Bóg mi jest wsparciem! W Nim moja otucha!
Ty broń się i zwij w pomoc piekielnego ducha!
Porywa miecz i tarczę i naciera na nią — bojowa muzyka rozbrzmiewa w dali — po krótkiej walce Montgomery upada.