Zaćmiły niebo jak chmura zielona.
KAROL
Dobry lud! Jakże prędko zapomina
Krzywd swych i kraju, krwi ojców i dzieci!
Miłość się jego, jak gniew, ogniem nieci,
Wszystkiem dla niego obecna godzina!
Dość łez, najmilsza! Uzbrój serce w stałość.
Wróć pokój twarzy! Bo wszystko w tej porze,
Zbyteczna radość, jak zbyteczna żałość,
Równie go zdrażnić jak zawstydzić może.