Krew ich na wasze opadła sumienie!

Obyż54 z niej przecie wyszła wam przestroga.

By, nim spór kiedy zaczniecie orężny,

Pomnieli naprzód na ludzi i Boga!

Bo wojnę łatwo rozkiełzna potężny,

Lecz wojna nie jest jako sokół, który,

Pojmawszy zdobycz, posłusznemi pióry

Wraca do łowca na dzwonek mosiężny.

Nie! Sęp to dziki, co się krwią rozjada

I gardzi głosem człowieka — i biada