Wzniesie się, blizny zakryje laurami:

Praca i ziemia bogata darami

Wrócą zamożność i miastu, i siołu53.

Lecz ci, co przez was i dla was zginęli,

Tysiące ziomków, czyż z mogił swych wstaną?

Lecz łzy, co przez was i dla was wylano,

Któż je powróci tym, co je wyleli?

Zakwitnie może przyszłe pokolenie,

Lecz przeszłe przez was było łupem zbójców;

Pomyślność synów nie wskrzesi ich ojców,